Wpisy

  • niedziela, 29 maja 2011
  • sobota, 28 maja 2011
    • Urodziny Vanessy

      W środę z Bartkiem udaliśmy się na urodziny do 3-letniej Vanessy. O ile ja zapamiętałam przede wszystkim piękne, ciemne oczy solenizantki i jej ujmujący uśmiech, tak Bartkowi utkwiły w pamięci: "taki walec, co gra jak się jedzie", "takie żółte urządzenie z literkami i cyferkami", "takie ciasto", "taka niebieska woda w ubikacji". Dokładnie w tej kolejności.

      Był Tymek i uroczy "taki mały kumpel". Mały kumpel ma na imię Filipek.

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pinezka01
      Czas publikacji:
      sobota, 28 maja 2011 20:36
  • piątek, 27 maja 2011
  • poniedziałek, 23 maja 2011
    • Uwaga! Marudzę

       To ja sobie pomarudzę... boli mnie głowa,  męczy hałas, ciężkie decyzje przed nami do podjęcia w sprawie mieszkania (kupić, wynająć , a gdzie, a za ile) i w ogóle boli mnie głowa, męczy hałas, jestem niewyspana a Bartuś dokucza (tak, tak - mój słodki Bartuś...) Z tym dokuczaniem to jest tak, że Bartuś wie, że robi źle i całą frajde ma w tym, żeby po fakcie przyjść do mnie i mnie "uko_ać" (nadal nie wymawia "ch") i tym gestem "uweselić". Potem znowu coś przeskrobie, ja się gniewam, mówię, że robi źle i jestem smutna, przez to co zrobił, no to przychodzi mnie "uko_ać" i "uweselić" ..i w ogóle boli mnie głowa, męczy hałas...

      ps. gdybym chciała przestać marudzić to napisałabym, że w sobotę odbyła się fajna impreza: CZESKO-POLSKI DZIEŃ DZIECKA, w której braliśmy udział, w niedzielę Bartek rozpoczął sezon letni w samych majtasach i na bosaka paradując po fantastycznym placu zabaw w pięknych Ogrodach Kińskiego, dziś Tata zwagarował z pracy, żeby z nami pobyć a to "uweselanie" przez Bartka to jedna z najcudowniejszych rzeczy, jakie mnie spotkały w życiu... 

      ...ale ja nie chcę przestać marudzić...bo na blogu to raczej nieszkodliwe (chyba nikt nie dotarł do tego akapitu;) a muszę trochę sobie polabidzić..boli mnie głowa, męczy hałas...

      Z bliskością budowy i hałasem nie przesadzam. Wątpiącym w to dedykuję to zdjęcie...

       

       ps. zainteresowanych polsko-czeską imprezą z okazji Dnia Dziecka odsyłam tu: http://goryszfoto.blox.pl/2011/05/Polsko-Czeski-Dzien-Dziecka-w-Pradze.html

        

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Uwaga! Marudzę”
      Tagi:
      Autor(ka):
      pinezka01
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 23 maja 2011 22:53
  • czwartek, 19 maja 2011
  • środa, 11 maja 2011
    • Słowotwórstwo i dom śmieszny.

      Bartek uwielbia ostatnio zbiegać "z górki na pazurki". Na szczycie schodów Bartek gotowy do zbiegania woła : Ooo, Mamo zobacz*, jaka GórkoPazurka!!!

      ***

      Bartek w kąpieli zaczął wychlapywać wodę z wanny. Uprzedziłam: Jeśli nie przestaniesz, to za karę wyjdziesz zaraz z wanny. Nie przestał. Wyszedł.

      -Bartusiu, powiedz Tacie, dlaczego musiałeś wyjść wcześniej z wody?

      -To była taka ZAKARA!- wytłumaczył Bartuś.

      ***

      Wybraliśmy sie na spacer nad Wełtawę. Jest  taka wyspa- Detsky Ostrov-z dużym placem zabaw  i pięknym widokiem na wybrzeże Nowego Miasta.

      -Ooo, Mamo zobacz, ten śmieszny, krzywy dom ciągle stoi!- zauważył Bartuś radośnie.

      Informuję więc, że słynny Tańczący Dom (Ginger i Fred) nadal stoi. Na sto procent:)

       

      TAŃCZĄCY DOM**

       

       

       


       *Ooo (...) zobacz jaka, zobacz jaki-  bezustannie używany przez Bartka zwrot -kierowany do Mamy, Taty, zabawek , a w ostateczności, gdy nie ma innych słuchaczy, do samego siebie.

      ** zdjęcia poglądowe, robione jakiś czas temu...Dziś było piękne słońce, które chyba nawet mi trochę zaszkodziło... Jeszcze kilka dni temu, żałowałam, że nie mam dla Bartka zimowej kurtki a dziś zmagaliśmy się z upałem...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Słowotwórstwo i dom śmieszny.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pinezka01
      Czas publikacji:
      środa, 11 maja 2011 21:58
  • poniedziałek, 09 maja 2011
    • Jeszcze Hutkowo...

      "Trzy łamagi jadą do Pragi"- Bartuś usadowiony w foteliku samochodowym spontanicznie ulepszył znany nam już rym i tym miłym akcentem rozpoczeliśmy naszą drogę do stolicy Czech (po czym Bartek zasnął i obudził się dopiero za Brnem:)

      Dotarliśmy cali i zdrowi, Praga przywitała nas słońcem oraz miłym ciepłem ale ja powspominam sobie jeszcze pobyt w Polsce...

      ***

      W Hutkach Bartuś ma dwa motorki (takie Odepchnij_Się_Mocno_Nogami_To_Pojadę). Jeden żółty, z lekko pękniętym kołem. Jeździć na nim jeszcze można.  Drugi, przywieziony ostatnio z Pragi i różniący się od pierwszego jedynie kolorem (i tym, że nie ma pękniętego koła) jest czerwony.

      Dziadek i Bartuś na motorku (czerwonym) wybrali się na plac zabaw do wsi. Na plac zabaw blisko nie mamy- najpierw trzeba pod górkę jakiś kilometr...potem jest już łatwiej : zakręt, sklepik, dom Sołtysa, kilka innych domów i jesteśmy na miejscu.

      Bartek na motorku jeździ bardzo szybko ale też potrafi niespodziewanie zatrzymać się i nad czymś głęboko zamyślić, znowu niespodziewanie przyspieszyć...Osoba mająca go  pod opieką nie ma łatwego zadania... a  tu czasem  drogą przejeżdża auto więc i na to trzeba mieć baczenie...

      Jakoś ta dwuosobowa wycieczka pokonała górkę a za zakrętem Bartuś mówi- Dziadzio, zawracamy po żółty rowerek. Na tym jakoś się męczę...

      Dziadkowi nie udało się przekonać wnuczka do dalszej jazdy i zawrócili. Na plac zabaw już się ponownie nie wybrali bo Dziadzio był zbyt zmęczony.


      Bartek i Aza to temat na cały wpis, może kiedyś...

       

       

      Zamek w Ogrodzieńcu to bardzo malownicze miejsce, więc nie dziwię się Ptysiowi, że je lubi ( wszystkie wróble ćwierkają, że Ptyś robi piękne zdjęcia- gdyby na jakimś był Ogrodzieniec to chętnie bym je zobaczyła...Ptysiu;) Ja mam jeszcze taką fotkę:

       

       No a od jutra już tylko o Pradze...i o Bartku oczywiście:)

      Ps. Ogrodzieniec znajduje się 60 km od Krakowa, 55 km od Katowic  i 50 km od Częstochowy. Dla zaintersowanych: http://www.zamek-ogrodzieniec.pl/ . Kręcono tam Zemstę i dekoracja utrzymała się jeszcze długo po zakończeniu zdjęć. Pamiętam, że strzeliłam sobie fotkę na tle słynnego muru, pokrytego sztucznym śniegiem w lipcu:) Było to dawno temu a ja piękna i młoda. Młoda na pewno.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Jeszcze Hutkowo...”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pinezka01
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 09 maja 2011 21:51
  • czwartek, 05 maja 2011
    • Park Miniatur w Ogrodzieńcu

      Ogrodzieniec to niezbyt piękne miasteczko z przepięknymi  ruinami zamku i skałami o fantastycznych kształtach.

      Park Miniatur znajduje się u stóp ruin Zamku Ogrodzieńskiego.  Po wizycie tam jest się:

      1)   Nieco uboższym (10zł –bilet dla osoby dorosłej, małe dzieci za darmo…)

      2)    Dużo bogatszym, jeśli chodzi o wiedzę na temat zamków Jury Krakowsko-Częstochowskiej . Miniatury przedstawiają budowle z okresu ich największej świetności- niestety tylko nieliczne dotrwały w takim stanie do dziś.

      3)     Zadowolonym- bo zadowolone dzieciaki to zadowoleni rodzice- a dzieciom może się tam naprawdę podobać.

      4)    Najedzonym- gofry mają tam bardzo dobre. Polecamy.

      5)   Wkurzonym na Szwedów, którzy większość z tych pięknych zamków splądrowali i spalili - o czym przypominają tabliczki obok miniatur.

      Jedną rzecz bym zmieniła... Wiem, że ciekawskie dzieci to wymagający specjalnej odporności żywioł ale fajnie byłoby, gdyby  milusińscy mogli miniatury dotknąć, bez skrępowania zajrzeć poza mury zamkowe i na dziedzińce (bardzo starannie wykonane). Miniatury odgrodzone są od zwiedzających sznurami i tabliczki ciągle przypominają o niedotykaniu eksponatów. Może stworzenie miniatur dziecioodpornych jest niemożliwe …

      Tak wyglądał zamek w Ogrodzieńcu onegdaj.

       

      Najlepiej zwiedza się na rękach u Taty...

       

       

      Miniatur jest sporo.

       

      Który by tu kamień do katapulty…

       

      Zamki zamkami... a Bartkowi najbardziej podobały się zjeżdżalnie i „skakalnie” (a może tylko mi się tak wydawało, bo on sam po wizycie w Parku Miniatur stwierdził, że najbardziej podobało mu się drzewko. Takie w doniczce:)

       

      Na miejscu można zaopatrzyć pociechę w broń wszelaką (miecze, łuki, włócznie)

      …a mój mały pacyfista wybrał sobie ...kolorowy wiatraczek:)

       

      Jeszcze tam wrócimy... z inną czapką- bo ta odkąd straciła pompon i oba sznureczki wygąda jak czepek pływacki, dość dobrze jednak chroniący przed tym okropnym wiatrem. U Was też tak zimno?

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Park Miniatur w Ogrodzieńcu”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pinezka01
      Czas publikacji:
      czwartek, 05 maja 2011 22:21
  • wtorek, 03 maja 2011
    • O delfinie i słuchu absolutnym

      ***

      Mamo, mamo ten delfin ma jaja!- woła radośnie Bartuś biegnąc przez trawnik i wymachując gumowym delfinkiem.

      -Co ma?

      -JAJA !

      Okazało się, że do pudła z zabawkami schowanego w domku narzędziowym (my ciągle w Hutkach...) wpadło kilka kulek ze styropianu... Darowałam sobie wykład na temat ssaków morskich.

       ***

      W domu gwarno i wesoło. Telewizor, psy szczekające za oknem. Tata w salonie czyta Bartusiowi książeczkę  o ciuchciach. Bartuś się śmieje i hałasuje, żeby obudzić śpiącego Wilsona (bohatera książeczki). 

      Ja w kuchni do Babci mówię półgłosem- Dla Bartka mam jeszcze jednego pączusia.

      Bartek natychmiast zrywa się z kanapy z okrzykiem- Myjemy rączki!

       

      Mam wiele obaw dotyczących zdrowia Bartka- ale jego dobrego słuchu jestem pewna:)

       


       

      W niedzielę byliśmy w Parku Miniatur (w Ogrodzieńcu). Ciekawe miejsce - relacja wkrótce. Dziś tylko jedno zdjęcie a na nim Tata:)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „O delfinie i słuchu absolutnym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pinezka01
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 maja 2011 14:59

Tagi

Kanał informacyjny


Darmowe fotoblogi
free counters