Wpisy

  • sobota, 26 listopada 2011
    • Kolory

      Bartek jest znawcą kolorów. Rozróżnia ich więcej niz przeciętny dorosły mężczyzna.

       

      Babcia: Co będziesz Bartusiu rysował tą pomarańczową kredką?

      Bartek (wtedy niespełna trzyletni): To ŁOSOSIOWA Babciu.

       

      -Mamo, mamo! Zbudowałem dla ciebie z klocków domek. I balkon on ma.

      -A jakiego koloru?

      -MIODOWEGO.

      ***

      Czasem syn sprawdza moją wiedzę.

      -A jaki kolor wyjdzie jak się wymiesza niebieki i żółty?

      -Zielony.

      -Dobrze.

       

      -A jaki kolor wyjdzie jak się wymiesza brązowy, czerwony i biały?

      -Nie wiem- odpowiadam zgodnie z prawdą- Ty mi powiedz jaki.

      -Nieciekawy!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Kolory”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pinezka01
      Czas publikacji:
      sobota, 26 listopada 2011 20:08
  • piątek, 25 listopada 2011
  • czwartek, 24 listopada 2011
  • środa, 23 listopada 2011
    • Pjażanin

      Bartek opowiadał, że w przedszkolu (do którego po przerwie chorobowej ciągle wchodzi z rykiem) powiesili dużo rysunków z flagami.

      "(...)i wiesz, nasza jest na czarnym tle a flaga Polski na brązowym!"

      Bardzo zaintrygowana poprosiłam Miss Kelly o pokazanie flag. Na czarnej kartce była umieszczona flaga Czech...

      ?!

      ***

      Bartek to Polak (już zaczeliśmy cykl pogadanek na ten temat) ale też  prawdziwy PRAŻANIN. Dziś zbudował z klocków "nasze miasto, mamo, Pjaga". Przysięgam, że nie pomagałam, nie isnpirowałam.

      Opis autora*

       1. Most Kajola ( czyt. Most Karola- czyżbym widziala na nim wieże mostowe?)

      2. Wełtawa, ale taka u gójy płytka a na dole głęboka (dlatego ciemnoniebieski się tam pojawił)

      3. Jadczany ( czyt. Hradczany- na wzgórzu z pudełka:)

       

      *tym razem dochowałam wierności szczegółom  wymowy

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pjażanin”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pinezka01
      Czas publikacji:
      środa, 23 listopada 2011 20:37
  • wtorek, 22 listopada 2011
  • niedziela, 20 listopada 2011
    • To było TAK.

       

      Czytałam  Bartusiowi książeczkę ale on nie koncentrował się na treści, tylko uważnie się wpatrywał w tekst.

      -Co to? - pokazał paluszkiem krótki wyraz.

      -Spróbuj przeczytać Bartusiu, przecież znasz wszystkie literki.

      -Ty...aa...ky. NIe wiem.

      -No spróbuj jeszcze...

      -Taa....ky. Nie wiem.

      -Spróbuj...

      -TAK. Tu pisze* TAK!

      -Brawo!!!

      Wiele pierwszych rzeczy w życiu Bartka mi umknęło - ale pierwsze samodzielnie i spontanicznie przeczytane słowo dzięki tym zapiskom zapamiętam. TAK.

      ***

      Taty Bartka przy tym nie było. Na drugi dzień nie bardzo chciał mi uwierzyć, więc poradziłam mu, żeby ułożył odpowiednio literki magnetyczne na naszej zamrażarce (przy okazji- dobry patent, dziecko się edukuje, mamy je na oku w kuchni i zaoszczędziliśmy na tablicy magnetycznej ;). Tym razem Bartek już bez wahania przeczytał TAK. Tata Bartka uniesiony sukcesem napisał NIE.

      -A to przeczytasz?

      -Nie!- odpowiedział Bartek bez wahania.

      Spryciula, no NIE?;)

       *wiem, wiem, powinno być "jest napisane"

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „To było TAK.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pinezka01
      Czas publikacji:
      niedziela, 20 listopada 2011 22:08
  • sobota, 19 listopada 2011
    • Kim Bartek nie będzie jak dorośnie.

      Dziś byliśmy w praskim ZOO.

      Popatrz, ten kozioł wygląda, jakby się zastanawiał "skoczyć, nie skoczyć..."- wskazałam mężowi stojące nad bardzo głębokim rowem, wyglądające na przybite i zdesperowane zwierzę .

      Skoczyć, skoczyć!!! - zaczęło skandować nasze Gumowe Ucho jadące na swoim rowerku kilka kroków przed nami. Negocjatorem policyjnym to on w przyszłości na pewno nie zostanie...

      ***

      Praskie ZOO jest rozległe, z fantastycznie zróżnicowanym terenem. Tata Bartka wpadł na pomysł, żeby zobaczyć jelenie. Nie byłam zachwycona, Bartek juz sporo zwiedził, to kawałek drogi i pod górkę...

      Do jeleni! Do jeleni! Jedziemy do jeleni! O pod taaaaaką górę jedziemy! Na samą górę wjadę! Na samą górę.Tak najwyżej. Ooooo jak wysoko!- wykrzykiwał Bartek entuzjastycznie. Kilka minut tak krzyczał stojąc z rowerkiem. Potem ruszył pod górę. Po 5 metrach teatralnie stęknął i rzucił- Zmęczony jestem. Na rączki.

      Na górę weszliśmy - Tata z Bartkiem na rękach, ja ciągnąc za sobą rowerek.

       


       ps. Wszystkich zmartwionych losem kozła pragnę uspokoić. Nie skoczył. Poza tym ze względu na specyficzne ukształtowanie terenu w praskim ZOO kozice mają tu bardzo dobre warunki do życia.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pinezka01
      Czas publikacji:
      sobota, 19 listopada 2011 21:54
    • Fauna morska

      Zabawa w odnajdywanie zwierząt na ilustracji.

      Bartek: A gdzie jest rekin wielorybi*?

      Ja:  Tu.

      Bartek:  Nie, to jest żarłacz biały!

      Te dzisiejsze trzylatki są stanowczo za mądre. Muszę się szybko podciągnąć z morskiej fauny. To trudne, bo gatunków zwierząt wciąż przybywa...

       

      „Mamo, mamo patrz! Krecik morski”! – krzyczał Bartek w trakcie wczorajszej kąpieli.

       

      Krecik morski schnie do dziś. 

       


      *jekin wieloibi- wciąż czekamy na „r” co nie jest chyba niczym niezwykłym. Bardziej mnie martwi, że nadal nie pojawia się „h”. Jedyną dobrą stroną tego jest fakt, że Bartek (podobnie jak obecnie Pietruszka)  może wołać "hura" w eleganckim towarzystwie;).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pinezka01
      Czas publikacji:
      sobota, 19 listopada 2011 18:07
  • piątek, 18 listopada 2011
    • Komputer

       Tata Bartka modernizował swój stacjonarny komputer. Bartuś, który uwielbia składanie / rozkładanie/ oraz czytanie wszelkich instrukcji nie odstępował go na krok a ja (w kuchni ) z przyjemnością podsłuchiwałam. Słychać było głównie Bartka:

       

      ...a ten dysk mówi, że nie jest twardy!

      ...a do czego te kabele?

      Tato, zaślepka zrobiła psikusa i wpadła za wiatrak, będziesz musiał teraz coś wykombinować!.

      ...a gdzie ta karta fotograficzna?

       

      Pojawiły się też spontaniczne rymy:

       

       "Czemu jestem taki wielki

      i mam tutaj dwa kabelki?"

       

      Komputer działa.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pinezka01
      Czas publikacji:
      piątek, 18 listopada 2011 10:55

Tagi

Kanał informacyjny


Darmowe fotoblogi
free counters